Współczesne telefony komórkowe powoli zamieniają się w urządzenia, których funkcje zdecydowanie odbiegają od tych, z jakimi telefony się nam kojarzą. Już nie tylko rozmowy telefoniczne i wysyłka krótkich wiadomości tekstowych są istotne; pojawiają się dodatkowe funkcjonalności, które rozszerzają z jednej strony funkcjonalność samych aparatów, z drugiej komplikują ich obsługę, z trzeciej zaś powodują, że bezpieczeństwo takiego aparatu, a tym samym użytkownika staje się zagrożone. Funkcjonalność rozwija się także w kilku dość wyodrębnionych ścieżkach. Są aparaty zdecydowanie multimedialne: odtwarzają muzykę, wideo, mają wbudowane radio, pozwalają robić zdjęcia. Są aparaty zdecydowanie komunikacyjne: mają wszystkie funkcjonalności związane z transmisją danych, pozwalają na odbiór i wysyłkę e-maili, korzystanie z Internetu. Osobną grupę tworzą aparaty biznesowe, wzbogacone o funkcje dodatkowe związane z kontaktami, synchronizacją. Praktycznie niemożliwe jest kupienie nowego aparatu, który przystosowany byłby wyłącznie do rozmów telefonicznych i smsów, bez dodatkowych funkcji, z których nie musimy korzystać. Problem polega na tym, że z jednej strony powstaje zapotrzebowanie na pewne usługi ze strony użytkowników, z drugiej zaś zapotrzebowanie jest kreowane poprzez operatorów, producentów.
Pojawiają się nowinki, jak nowy aparat koncernu Apple pod nazwą iPhone. Z założenia ma on zmienić wiele w komunikacji – sama zapowiedź, że w opakowaniu wielkości komórki umieszczono niejako komputer Mac robi już wrażenie. Można w to uwierzyć znając wizjonerskie podejście Steve’a Jobsa i sukces, jaki odnoszą jego dzieci, czyli komputer Macintosh i odtwarzacz iPod. Co prawda o nazwę iPhone upomniało się Cisco, ale nie przeszkodzi to zapewne wejściu produktu na rynek.
Problem bezpieczeństwa nowoczesnych podręcznych urządzeń komunikacyjnych, jakimi stają się powoli nasze osobiste telefony komórkowe, to na przykład dziury w bluetooth i konsekwencje, jakie mogą nas spotkać z tego powodu. Przechwytywanie danych zapisanych w pamięci telefonu lub zarażanie go wirusami, których funkcje, czy działanie będzie bardzo podobne do tych, które znamy z komputerów. Komórkowe botnety, spam, aplikacje szpiegowskie zagnieżdżą się w naszych telefonach komórkowych tak powszechnie jak obecnie atakują nasze pecety. Rosnące wykorzystanie aparatów komórkowych do autoryzacji transakcji bankowych, czy jako elektroniczne portmonetki powoduje, że zagrożenie nie będzie maleć, tylko rosnąć. Użytkownicy komórek nadal są nieświadomi, jakie niebezpieczeństwa czekają ich w przyszłości. Użytkownicy komputerów powoli się nadal uczą. Rynek mobilny wzbudza obecnie największe nadzieje i ma bardzo świetlane perspektywy. Z tego powodu także przestępcy z pewnością zacierają ręce.
Linki:
iPhone firmy Apple (notatka w serwisie Gazeta.pl) i ruch ze strony koncernu Cisco (notatka w serwisie Rzeczpospolita.pl)
Jak łamać Bluetooth? - notatka w serwisie NetWorld; wynik prezentacji, jaka miała miejsce podczas Chaos Communication Congress w Berlinie pod koniec ubiegłego roku
Opublikował/a digisight
Opublikował/a digisight
Opublikował/a digisight